piątek, 7 września 2012

Second-hand-owe (i nie tylko) zdobycze :D


Po jakże ciężkim tygodniu szkoły, czas na odpoczynek i nadrabianie zaległości na blogu. Nawet nie myślałam, że pierwszy tydzień szkoły mnie tak zmęczy! Po wakacyjnym wylegiwaniu się do co najmniej 10, nadszedł czas, aby to budzik mówił mi, o której mam wstać. Ale z jednej strony cieszę się z powrotu do szkoły (tak wiem, większość osób w moim wieku stwierdzi, że jestem nienormalna :P). Ale spójrzcie na to z innej perspektywy – za kilka lat z przyjemnością będziemy wspominać czasy szkolne, wręcz będziemy chcieli do nich powrócić. Osoby starsze pewnie przyznają mi rację. Strasznie szybko zleciał mi pierwszy rok w liceum, a jeszcze tylko dwa lata i ten rodził życia będzie za nami. No, ale do rzeczy…
Dzisiaj chciałabym przedstawić Wam jedną z moich wielu pasji oraz jej skutki :D Mowa oczywiście o buszowaniu po second-handach! Tak! Jest to jedna z wielu czynności, które uwielbiam robić. :P W sumie moja przygoda z lumpami zaczęła się stosunkowo nie dawno. Pamiętam jak byłam mała i mama zabierała mnie do ogromnego lumpa. Musiałybyście widzieć moją minę mówiącą: „Mamo! Czemu mnie tu przyprowadziłaś?! Chodźmy do normalnego sklepu!”. A teraz – nie potrafię sobie wyobrazić dnia dostawy beze mnie!:)
Myślę już nawet, że wpadłam w jakiś lumpeksowy nałóg! Naprawdę! Gdy przeglądam ubrania w zwykłych sklepach, dochodzę do wniosku, że w lumpie miałabym to za 2, góra 5 złotych. No, ale nie zawsze trafia się na to, co akurat się chce. Jako, że zbliża się jesień, mój plan był taki, aby kupić różnego rodzaju swetry, kardigany, narzutki… No cóż… :D:D Jak na razie nie upolowałam nic na jesień, ale moje zakupy równie mnie cieszą. Podczas ostatniej wizyty upolowałam lakierki z Atmosphere za 20zł, lakierowaną torebkę do ręki za 1,50zł oraz czarną mgiełkę za 0,53zł, w której planuję wymienić guziki. Dla mojego brata udało mi się kupić dwie koszule, jedną tradycyjną, białą z Versace za 20zł, a drugą - bardziej sportową, z Moschino za 10zł. Oprócz tego kupiłam lordsy - ale to już w zwykłym butiku (po śmiesznej cenie - 25zł). Oczywiście nie mogło zabraknąć kosmetyków!:D Zdecytowałam się na tusz Golden Rose Cat Walk, oraz dwa lakiery z nowej kolekcji, również Golden Rose. Przepraszam, że tak mało zdjęć, ale cała notka pisana „na szybko”. 






Za niedługo spodziewajcie się outfitów z wyżej pokazanymi cudami oraz notki o trendach na zbliżającą się jesień.
 Miłego weekendu :*




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz