Nawet nie zdajecie sobie sprawy, jak bardzo cieszę się z
tego weekendu. Naprawdę! Jest to jeden od dawien dawna, w którym mogę sobie
pozwolić na totalne lenistwo :P Ostatnimi czasy moje dni były dosyć monotonne,
a to wszystko sprawka przede wszystkim szkoły. No ale.. Myślę tylko, że na
studiach będzie lepiej, choć to pewnie tylko moje złudne myśli. Ostatnio nie
było dnia, żebym nie miała jakiegoś sprawdzianu, kartkówki, poprawy, etc. A weekendy? Ratowali mnie znajomi, za co im naprawdę
dziękuję! <3 Wyrwanie się z takiej rutyny zdecydowanie pomaga.
No więc korzystając z czasu spędzonego w domu, zrobiłam
czyszczenie szafy :D Kilka rzeczy przybyło, kilka ubyło (w ciągu najbliższych
dni postaram się Wam wszystko zrelacjonować). Później upiekłam babeczki, z
jakże śmiesznej, ale obchodzonej przeze mnie okazji – mój pies kończy dzisiaj
11 lat! Ha!
Na koniec jakże tego leniwego dnia, proponuję obejrzeć dobry film. U mnie padło na "Miłość i inne nieszczęścia" z Brittany Murphy w roli głównej.




Miłego wieczoru! :*
Leniwa sobota.. no niech ci będzie. Ja bym moją raczej opatrzyła mianem nudnej :P
OdpowiedzUsuńTrzeba było przyjść! :D
Usuń