Cześć!
Oglądałyście
wczorajszy mecz?? Ja szczerze powiem, że jestem zawiedziona ;/ Naprawdę
myślałam, że Polacy i Rosjanie wyjdą z grupy… No, ale cóż… Nie poszło po mojej
myśli :C Ale dzisiaj nie o tym…
Chciałam dzisiaj Wam przedstawić moją opinię na temat kremu
matującego od Pharmeny. Mam cerę dosyć problematyczną. Krem poleciła mi
farmaceutka, moje oczekiwania co do niego były wysokie. Niestety na mojej twarzy krem się nie
sprawdził :/ Krem przeznaczony jest do
cery trądzikowej. Oprócz matowienia, ma poprawić koloryt skóry oraz chronić
przed powstawaniem zmian trądzikowych.
PLUSY:
+ przyjemna, łatwa w rozprowadzaniu konsystencja.
+ szybko się wchłania.
+ cena.
MINUSY:
- nie matuje.
- nie poprawia stanu skóry.
Podsumowując, moim zdaniem krem nie spełnił swojego głównego
zadania. U mnie nie zadziałał, ale możecie wypróbować, jest tani.
Miałyście ten krem? Co o nim sądzicie?
Niedawno dotarło do mnie zamówienie z Oriflame. Pokażę Wam moje nowości:
Wkrótce recenzje! ;)
Tak z innej beczki, spotkałam w sklepie takie oto napoje z
Muller’a. Piłyście już?? Kosztowałam już wieloowocowego (ten fioletowy) i
jest pyyyyszny :)
Na koniec, pokażę Wam moje paznokcie na euro podczas wczorajszego
meczu (niestety ostatniego :( ).
:*:*


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz